Dzien ojca

Dziś mamy dzień ojca tak wiec wpis o ojcach. Chociaż rola taty zawsze jest ważna nie tylko od święta.
Kiedy urodziła się K. zostałam szczesliwą smaotną mamą. Nie było latwo, ale nie było tez trudno. Wiedziałam ze im mała będzie starsza tym gorzej może być. Przy niemowlaku radzilam sobie dobrze , jednak K. szybko zaczęła szukać męskiego towarzystwa. Największe upodobanie znalazła w moim bracie i był on ulubionym wujkiem. Gdy wynajmowalam pokój znajomym K. chętnie bawiła się w towarzystwie wujka Arka. Widziałam ze bardzo ja ciekawią te wszystkie męskie rzeczy jak chociaż by golenie zarostu. Widok zafascyniwanej Karmeli był cudowny i sprawiał mi radość. Jednak czułam się trochę winna ze ojca w domu brak. Patrzyłam trochę po Internecie jak to jest żyć bez ojca. I co wtedy musi robić matka. Bo przecież musi być wtedy i ojcem i matka.
Nieobecność fizyczna i psychiczna ojca powoduje ogromne spustoszenie w życiu dziecka. Dzieci pozbawione kontaktu z ojcem doświadczają głębokiego poczucia osamotnienia z powodu konieczności wzrastania bez wzorca męskiego. Są zdane na samotną wędrówkę w poszukiwaniu własnej tożsamości.

Badania potwierdzają, że matka choćby wzorowo wypełniała obowiązki wychowawcze, nie jest w stanie zrekompensować braku ojca. Naukowcy są zgodni co do tego, że rozwój dzieci, których ojcowie byli fizycznie nieobecni bądź wychowawczo niewydolni, zostaje zaburzony we wszystkich etapach i sferach: intelektualnej, społecznej, emocjonalnej, moralnej, religijnej. Dotyczy to zarówno synów, jak i córek.
Wiedziałam ze brak ojca nie będzie dobry dla Karmeli, ale tez wiedziałam ze nie będę szukać ojca na sile. Szczerze to nawet nie liczyłam to ze kogoś takiego znajdę. Wiedziałam ze mogę znaleźć partnera dla siebie , ale nawet wtedy nie mogę wymagać by pokochał on również moje dziecko.
Gdy poznałam Wiktora , widziałam ze jest wyjątkowym mężczyzną. Jednak nie wiazalam z nim prawdziwych nadziei dopóki karmela go nie zaakceptowała. W prawdzie chciałam te nadzieje wiązać ale wiedziałam ze będąc w pozycji matki musze przede wszystkim patrzeć na reakcje dziecka. Sama wychowywalam się w rodzinie bez ojca a z ojczymem i pamiętam jak strasznie byłam zła gdy w szkole mamą podała tez numer do ojczyma jako numer kontaktowy. To było dla mnie okropne i wiem ze nigdy nie chce by moje dziecko to czuło. Tak wiec tez nigdy nie mówiłam Karmeli ze Wiktor to tata. Pewnego dnia sama go tak nazwała. To była dla mnie zgoda. Bardzo mi się podobała ich relacja która rosła z każdym dniem. Byłam szczęśliwa ze polubili się i pokochali bo gdyby tak nie było zapewne musiałabym inaczej życie poprowadzić.
Dobry tata jest opiekunczy, odpowiedzialny , czuły … Bawi się z dziećmi , potrafi się nimi zająć. I Wiktor taki jest. Jest idealnym ojcem.
Wszystkim ojcom na świecie życze dziś wszystkiego dobrego i wiele radości.

I mojemu tacie tez składam życzenia 20170616_195349

Kup wieksze to dluzej ponosi

Dzieciom buty i czapki kupuje zawsze takie na teraz. Nie kupuje za dużych z nadzieja ze dłużej pochodzi. Bo wiem ze absolutnie nie pochodzi dłużej. Teraz mamy lato wiec na topie sandałki , baletki i ewentualnie adidaski. Tak wiec kupuje dokładnie takie zeby na stopie dziecka leżały idealnie. Za trzy miesiące schowam je do worka z rzeczami za małymi. Cóż dzieci szybko rosną.
Kup trochę za duże to dłużej pochodzi. Zdarza mi się słyszeć nawet od pani w sklepie czasem. Nie wiem jak to się logicznie ma do prawdy. Wszak gdy kupie sandałki za duże to będą klapac i dziecku będzie nie wygodnie. A za te trzy miesiące gdy stopka urośnie i tak będę je musiała schować. Przecież w październiku dziecka w sandalkach nie puszcze. A za rok gdy znów będzie lato będą już one za małe. Tak samo jest z czapeczka , kupuje taka co teraz pasuje. No nic ze za miesiąc będzie za mala. Jak teraz kupie większą to dziecko nie założy jej wcale. To dopiero strata pieniędzy. Inaczej jest z rzeczami na wszystkie sezony jak bluzki czy spodnie. Chociaż i to kupuje na bieżąco. Miesięcznie na ciuchy dla dzieci wydaje więcej niż na swoje. Chociaż dzieciom nie kupuje super drogich rzeczy. Wole im kupić kilkanaście bluzek w tańszym sklepie niż jedna z metka ze zlota. Bo wiem ze wyrosną za chwile. Jedynie jak wypatrze gdzieś czarny ciuszek dla moich dziewczyn to nie żałuję im zlotowek. Karmela już podlapala ode mnie i sama chętnie się w czerń stroi no i we wszystkie możliwe sukienki. Niestety w Polsce ciężko dorwać czarne ubrania dla dzieci. A może ja zle szukam ? Jak tylko wypatrze coś w tym kolorze to jestem skłonna kupić większe by doczekało chwile. Takie perełki mogą spędzić czas w szafie oczekując na dziecko. Jednak buty zawsze musza być takie na teraz. Nieraz to tłumaczę tym co większe polecaja a zwykle zwyczajnie mi się nie chce.

Podeszla sobie taka baba

Idę sobie spokojnie , S. mam na rękach. Ja szczęśliwa , mała szczęśliwa. Podchodzi jakaś baba i mówi do mnie : spodnie byś mu założyła. W pierwszej chwili nie wiedziałam o co chodzi. Ta na Sandre pokazuje. Dzień upalny , S. w sukience. No nic ignoruje babę i idę dalej. A ta za mną idzie i dalej sypie rady. „Do wózka go odłóż, bo dzieci to się w wózku wozi „. Uśmiecham się do baby i mowie żeby sobie krem do pięt kupiła. I baba wielce oburzona. A jak to ja mam czelność dawać jej głupie bezsensowne rady. A tak to , tak samo jak ona mnie o te rady nie prosiła to i ja jej nie pytałam co z dzieckiem swoim mam robić. Odeszla burczac pod nosem ze ta młodzież to nie wychowana.
Zupełnie nie rozumiem takich bab. Komentują wszystko dosłownie. Kiedyś jakiejś krzywdę zrobie chyba. Na zdjęciu eSia w sukience. I jak baba mogła mówić o niej on ?!

20170621_082533

Filmy

Niedawno dodałam na stronę post z bajka i wywiązał się temat filmowy. Dla tego dziś postanowiłam przedstawić listę filmów i bajkek które koniecznie trzeba obejrzeć.
Jako pierwsze będą bajki które nam się najbardziej spodobały
1. Na pierwszym miejscu wspomniana we wcześniejszym poście ” sekrety morza „.
Bajka odpowiada o rodzinie o rodzenstwie. Dodatkowo zawiera elementy świata magicznego.

2. ” W głowie się nie mieści „. Bajka o małych ludzikach mieszkających w głowie.

3. ” Smerfy ” . Zwłaszcza druga i trzecia część. Chociaż trzecia zrobiona bardzo pod kino , fabuły ma nie wiele ale za to sensownej.

A z filmów dla dorosłych moimi faworytami sa ” Big Love ” i ” Sala samobójców ” . Chociaż teraz raz w tygodniu staramy się coś oglądać. Wiec jeśli natknę się na coś co mocno mnie wzruszy podzielę się.

Ssanie kciuka

Niemowlę ma bardzo silny odruch ssania. Jest mu to potrzebne by przetrwać. Odruch ten często jest mocniejszy niż faktyczna potrzeba jedzenia. Ssanie działa na dziecko uslokajajaco. Gdy dziecko odkrywa ze ma raczki zaczyna je wsadzac do buzi. Może wsadzac cala rączkę lub tylko jeden palec. Ssanie palca, to naturalny etap w rozwoju dziecka i nie ma w tym nic złego. Dziecko chce poznawać świat dlatego początkowo wkłada do buzi wszystko, co znajduje się w zasięgu jego rączek. Stąd bierze się ssanie kciuka. Ssanie to jedna z najbardziej naturalnych czynności i to taka, którą dziecko potrafi wykonać już w brzuchu mamy. I czasem da się to nawet uchwycić na usg. . Usta niemowlaka są jednym z najważniejszych organów służących do poznawania świata i zdobywania przyjemności. I zanim dziecko nauczy się sięgać po przedmioty i wkładać je do buzi, upycha tam dłonie – najpierw całe piąstki, a z czasem najwygodniej jest maluchowi ssać kciuk. Połowa dzieci kończy z tym procederem przed drugimi urodzinami.
Sandra jest właśnie takim dzieckiem co ssie sobie paluszek i wszędzie na około słyszę ze powinnam kupić smoczek. Oj zła mama nie chce dziecku gumowego smoczka wsadzić do buzi. Osobiście uważam ze lepszy palec niż smoczek. Palec się nie zgubi na spacerze. 🙂 No i nie musze go co chwile podawać bo maluch sam sobie świetnie z tym radzi. Od palca tez łatwiej dziecko oduczyć. W momencie gdy maluch zaczyna używać rak nie ssie paluszka. A gdy ma w buzi smoczek może rączkami robić to co chce bez przerywania ssania. Smoczek jest bardziej uzalezniajacy i ciężej go odstawić.
A nie boisz się ze jej tak zostanie ? Nie nie boje. Zdrowe dziecko przestaje ssać do 2 urodzin, 30% dzieci potrzebuje go w kryzysowych sytuacjach do 6 roku życia. Zaledwie 5 % dzieci pozostaje przy nawyku ssania palca z czego część z tych dzieci ssie palca po zbyt wczesnym rozstaniu ze smoczkiem, część robi to z powodu choroby sierocej, zespołu poalkoholowego. Tak wiec nie ma powodu do obaw jeśli dziecko ssie palec. Gorzej gdy dziecko naduzywa go w sterujących sytuacjach i ssa kciuka mocno. Wtedy może dojść do zdeformowania palca. Jeśli więc dziecko jest zdrowe i rozwija się w normalnych warunkach nie ma obaw przy ssaniu kciuka.

 

Pralka

Kiedyś mama mi opowiadała ze miała w pracy koleżankę która nie umiała wstawić pralki. Kobieta ta była po czterdziestce. Trochę się posmialam z tej sytuacji bo wstawienie prania to żadna filozofia przecież. No wiadomo niektóre pralki maja milion programów i faktycznie czasem można się zastanawiać który wybrać. Ale takie zwykle codzienne pranie nie powinno sprawiać problemów dorosłej kobiecie.
Karmela ma trzy lata i zawsze pomaga mi przy praniu. Ja sortuje ciuchy białe czarne i kolorowe. K. wkłada je do pralki, wsadza kapsulke do prania, wlewa płyn do płukania i naciska guziczki. Po kilku próbach nauczyła się ich kolejności. Pozwalam jej pomagać sobie we wszystkim. A ona robi to z radością

Nie bujaj bo przyzwyczaisz czyli prawda o bujaniu

Przez całą ciążę dziecko doświadcza bujania i kolysania. Gdy rodzi się naturalnie potrzebuje tego nadal. Delikatne kolysanie uspokaja maleństwo i ma również pozytywny wpływ na matkę która bujajac maluszka uspokaja sie i relaksuje.
Specjaliści podkreślają, że kołysanie ma kilka aspektów ważnych dla rozwoju smyka. Jednym z nich jest pobudzanie układu przedsionkowego w mózgu – części systemu nerwowego, która odpowiada za zmysł równowagi oraz koordynację ruchową. Jeśli układ przedsionkowy pobudzany jest wystarczająco często, skutkuje lepszym rozwojem umiejętności chodzenia u dziecka.
Jednak chodzi tu o delikatne kolysanie. Zbyt mocne bujanie dziecka może mu uszkodzić nawet mózg. Kiedyś oglądałam bajke o malpach w kosmosie. W pewnym momencie małpy wpadły w turbulencje i mimo ze walczyły ze snem i tak zasnely. Mózg uruchomił funkcje obronne i wyłączył mozliwie wiele obszarów i małpa zasnęła. Nie dla tego ze była śpiąca tylko by przetrwać zagrożenie. W mózgu dziecka ( i oglonie człowieka ) podczas mocnych wstrząsów zachodza podobne procesy. Z czasem mózg dziecka uodparnia się i niektóre matki bujaja wtedy z jeszcze większą siłą co oczywiście nie prowadzi do niczego dobrego.
Delikatne bujanie jest bardzo ważne i potrzebne dziecku. Turbulencje w wózku nie.

Sposób na szerszenia

Dziś do domu wlecial mi ogromny szerszen. Kot od razu zaczął na niego polować nie zdając sobie wcale sprawy jak niebezpieczne są szerszenie. W. był w tym czasie w pracy więc nie pomógł mi wcale. Zwykle to on likwiduje wszelkie rybactwo z domu.
Jak wiadomo ganiamie za szerszeniem z kapciem to nie najlepszy pomysł gdyż łatwo go tym zdenerwowac a wkurzony szerszen jest grozniejszy i zwiększa się ryzyko iż nas uządli. Kiedyś słyszałam by wciągnąć do odkuracza ose czy szerszenia. Osobiście nie polecam. Trzeba by wtedy od razu wymienić worek a szerszen wtedy pozostaje żywy. Oczywiście można i tak a owada wypuścić. Ale z odkurzacza nie jest to takie proste.
Najlepszy sposób jaki odkryłam to płyn do szyb. Wystarczy owada spryskać. Mokre skrzydła nie są w stanie latać więc szerszen zwyczajnie spada i nie ucieka. Dodatkowo alkohol zawarty w płynie do szyb sprawia ze nasz szerszen jest pijany i nie podejmuje żadnej walki. Można spokojnie go wziąść na kartkę papieru lub małego pudełka i wyrzucić bez ryzyka uzadlenia.

 

Cud na odparzenia pieluchowe

Skóra dziecka Jest bardzo delikatna. Całe ciało dziecka wymaga dużej pielęgnacji a szczególnie pupa. Maluszki są mocno narażone na odparzenia. Nawet oddychająca pieluszka nie zapewnia 100% ochrony i trzeba używać dobrych kosmetyków by maluch się nie odparzal. Przy starszej córce korzystałam z różnych kremów i specyfikow. Niestety długo trwało zanim znalazłam ten najlepszy. Na początku używałam najbardziej znanych i powszechnych kremów. Czasem maści na receptę i odparzenia były raz mniejsze raz większe Ale zawsze były. Myślałam ze to po prostu normalne ze dzieci mają zarozowione pupy. Wszystkie moje dzieciate koleżanki również mówiły ze dziecko się odparza. Czasem mocnej czasem mniej. Wynienialysmy się nazwami kremów i testowalysmy który to krem W końcu zdziała cuda. W testach tych natrafiłam na olej kokosowy i okazal się on być idealny. Odparzenia zniknęły. Przy młodszej córce chciałam nie używać kremikow ale dostałam ich dużo. Przez chwilę używałam ale nie sprawdziły się tak samo jak poprzednim razem. Używam tylko oleju kokosowego i nie ma śladów odparzen. Jednak jako kosmetyk nie nadaje się ten niby zdrowszy nierafinowany. Do pielęgnacji tylko ten o lekko żółtej barwie bezzapachowy.