Glupszym sie ustepuje

Dziś w pracy trzech chłopców się pobilo. A w zasadzie swych zaczepialo jednego i on chciał się bronić. Rozwiązanie nastąpiło bardzo szybko. Chłopiec ( nazwijmy go Aadm, i tak nie pamiętam ) , który był zaczepiany miał odejść i ustąpić glupszym. Dwaj pozostali wydawało by się ze zapomnieli o zaczepianiu Adama. Przynajmniej na chwile. Bo tak to właśnie działa na chwile , dopuki Pani nie widzi. Podeszłam do Adama , miał łzy w oczach , ale nie płakał – starał się być twardy. Gdybym miała więcej czasu pewnie bym z nim porozmawiala. Powiedziałam mu tylko ze ma prawo być wkurzony i ze sytuacja była nie w porządku. Wiem ze świata tym nie zmienię , ale Adaś może zapamięta ze nie musi przyjmować roli pokornego cielaczka gdy dwuch ” glupszych ” go atakuje. Ten mały człowiek ( 4 czy 5 lat ) tez przecież zasługuje na szacunek. A nie na izolacje. Nie rozumiem dla czego w tech sytuacjach dziecko które jest ofiara uczone jest schować się gdzieś , uciekać.
Pracuje dopiero trzeci dzień. Z początku myślałam ze będzie to prosta praca. Przecież doświadczenie z dziećmi mam w sumie od zawsze. Młodsze rodzeństwo , opieka nad dziećmi koleżanek no i jestem matka dwójki dzieci. Ale coraz bardziej uswiadamiam sobie ze moje podejście do dzieci jest dalekie od obecnych trendów wychowawczych. Podobno mam się nie przejmować. Pewnie tak było by prościej. Ale trochę musze się przejmować.
Ci chłopcy będą kiedyś dorośli. A jeśli teraz się naucza ze ten słabszy ma się schować i po sprawie to nie będą to ludzie których chciałabym spotkać jako wrażliwa osoba. A fakt ze im nie zostało powiedziane słowo przez opiekunów może być straszny w perspektywie czasu.