Latawiec , rozdzial 3

James chyba przywykł po prostu do Sary i Melodii. Cała ta magiczna iskra w oku zaczęła zanikać nawet przy dziecku. Gdy przychodził było tylko bardzo zwyczajnie. Wiesz , gdy rutyna ciągnie się zbyt długo wszystko zaczyna być nudne. Choć James wydawał czuć się bardziej swobodnie ,zupełnie przestał być wyjątkowy. Potrafił przyjść jak zwykle , ale po zjedzeniu wspólnie obiadu nie bawił się już , włączał komputer i grał w gry. Przez to wydawał się być strasznie nudny i jeśli kiedy kolwiek Sara wierzyła iż posiada on jakieś tajemnice , teraz cała ta wiara umarła. Również relacja Jamesa z Melodią z każdym dniem gasła. James po pracy nie miał sił, by pobiegać w kółko po pokoju , nie miał ochoty pokazać jak działa wiertarka. Zaczął większą uwagę poświęcać niegrzecznym zachowaniem dziecka.
Gdy świat przestaje być magiczny , zanikają również emocje. Dni były podobne , może nawet tak identyczne iż można by pomylić wczoraj z jutrem. Na szczęście można tę jednostajność zagłuszyć muzyką. Muzyka , ta zawsze potrafi wejść w duszę, zmienić nastrój lub wywołać nowe emocje. Głośniki w kilka chwil potrafią rozlać magię , która tak dogłębnie porusza serce. Dźwięki lekko poruszają wszystkie neurony w mózgu. Uczucie drżenia pod skórą to jest magia, najprawdziwsza magia. Pozwala zatracić się w sobie , jeśli wiesz o co mi chodzi. Chyba każdy zna kilka takich nut, które poruszają tak bardzo. Sara nie lubiła jednak dzielić się muzyką, którą kochała. Łatwiej jest rozebrać się do naga przed nieznajomym , bo wiesz to jaki rodzaj muzyki nas porusza , mówi o nas tak dużo … Nie jest potrzebne , zdradzać części swojej duszy innym.  Każdy ma coś takiego swojego i wcale nie musi pokazywać tego wszystkim.  Tylko najbardziej wyjątkowe osoby mogą się dowiedzieć jaką melodię gra dusza. Z Jamesem nie dzieliła swojego gustu muzycznego. Czasem się zdążyło że coś podobało się im obojgu, ale nie często. Ogólnie nie mieli żadnych wspólnych zainteresowań, w każdej możliwej dziedzinie lubili co innego. Choć często mawia się iż przeciwieństwa się przyciągają , ich dwoje pochodziło z dwuch tak różnych światów że musieli bardzo się starać , by móc ze sobą rozmawiać. A jednak James oświadczył się Sarze, a ona przyjęła zaręczyny. Planowali wspólną przyszłość i chyba zaczęła łączyć ich prawdziwa miłość. Wiesz prawdziwa , taka spokojna , pełna zaufania… Bo wcale nie chodzi o te motyle w brzuchu , tylko o spokój w sercu , prawda ?
*
Wielu ludzi marzy o takim spokoju i pełnej stabilizacji. Wszystkie filmy i bajki nakazują nam żyć długo i szczęśliwie. Wiesz jest sobie dziewczyna , czasem popełnia ona błędy , nie jest idealna , ale w końcu spotyka miłość na jaką zasługuje i żyje sobie ze swoim księciem długo i szczęśliwie.
Mieszkanie z dnia na dzień wyglądało lepiej. James włożył sporo wkładu w remonty. Zycie układało się fantastycznie. Dom , rodzina , dzieci. Sara zaszła w ciążę i urodziła dziecko. Mimo obaw dziewczyny , James nie pokochał tego dziecka bardziej. Miał teraz dwie córki , obie prawdziwe i był dla nich obu jedynym ojcem. Wszystko układało się bardzo według tego co powszechnie uważane jest za najodpowiedniejsze. Sara postanowiła wrócić do szkoły i w końcu zrobić maturę. Kiedyś nie zależało jej na tym , miała z resztą zbyt dużo problemów by chodzić normalnie do szkoły. Teraz dorosła w koncu do tej decyzji i w końcu miała ku temu predyspozycje.
W szkole było wiele osób , jak to w każdej szkole. Jednak pośród nich był On , chłopak o szafirowych oczach. Prawdziwy ! Poza snem , poza wyobraźnią.

Latawiec rozdział 2

Zdarzało się coraz częściej , że James przychodził do Sary , by móc pobawić się chwilę z Melodią. Z radością czytał książeczki , układał klocki. Melodia była również zafascynowana gdy on robił wszystkie te męskie rzeczy których nigdy nie widziała u mamy. On golil brodę i używał śrubokrętu. Potrafił ze zwykłego patyka zrobić czarodziejski miecz. Z każdym takim spotkaniem więź miedzy nimi była silniejsza. Melodia nigdy nie nazywała go inaczej niż tata. Każdego dnia dziecko czekało na spotkania z tatą, którego samo sobie wybrało. Za każdym razem gdy James był w domu dla malej Melodii nie liczyło się nic innego, uwielbiala spędzać z nim czas. Mężczyzna widział jaką radość sprawia dziecku swoją obecnością i sam czuł się przy nim szczęśliwy. Podczas zabaw z Melodią , James mógł chociaż na chwilę się otworzyć i być sobą. Wcześniej nawet nie zdawał sobie sprawy jak bardzo tego potrzebował , ale im więcej czasu spędzał przy dziecku zauważał jak spontaniczny śmiech malucha budzi w nim uczucia których od dawna nie odczuwał. To budziło w nim ogromny mętlik. Z jednej strony pragnął zaopiekować się małą istotą z drugiej okropnie bał się jak kolwiek zaangażować.
Sara była ogromnie szczęśliwa. Nigdy nawet nie marzyła o tak wspaniałym i cudownym ojcu dla swojego malucha. James nawiązał relacje z Melodią tak głęboką, że nawet w snach Sara takiej nie znała. Bardzo pragnęła zatrzymać tego mężczyznę na zawsze , czuła że dzięki niemu Melodia faktycznie będzie mieć najlepszą rodzinę na świecie. Chociaż w rozmowach z Sarą , James wydawał się być chłodny, zdystansowany … Mimo to Sara zaczęła zapraszać go również na noce, aby wiedział iż nie przychodzi tylko do dziecka ale również do niej. Przecież nie mógł by zostać tylko ojcem i nie nawiązać żadnej relacji z matką, wiesz , to po prostu nie możliwe. Miłość jaka była w Melodii do taty ,była tak prawdziwa i autentyczna , widoczne również było iż James równie mocno pokochał córeczkę. Zniszczenie tej miłości było by największą zbrodnią. Dla tego właśnie Sara postanowiła by zakochać się w Jamesie. Nie jest trudno kogoś pokochać, zwłaszcza gdy ten ktoś ma w sobie tyle dobra. Choć James był zamknięty, cała ta skorupa znikała gdy spędzał czas z dzieckiem. Być może kiedyś zniknie również dla Sary ?
Czasem zdarza się tak , że bez względu na nasze plany i marzenia , coś układa się zupełnie inaczej. I wtedy nie należy walczyć , tylko przyjąć dary od losu. Bywa tak , że to co jest nieprawdopodobne , staje się najprawdziwszą prawdą. Bywa że to co uznawaliśmy za prawdę , okazuje się iluzją. To co nie możliwe staje się jedynym rozwiązaniem. Sara dobrze wiedziała , że Melodia dokonała najlepszego wyboru , być może sama nigdy nie wybrała by lepiej.
Każdego dnia spędzali coraz więcej czasu. James od razu po pracy przychodził do domu Sary. Było tak jak by już prawie zamieszkali razem , do swojego domu wracał tylko czasami.
Sara zauważyła że spędzanie z nim czasu sprawia jej radość , nie tylko ze względu na dziecko. Sama również zaczęła potrzebować jego bliskości i dotyku. Jednak on nie pozwał Sarze na zbliżenia emocjonalne. Nie chciał opowiadać nic o sobie i nawet gdy Sara opowiadała o miłości , James reagował milczeniem. Im bardziej chciała się do niego zbliżyć tym bardziej czuła od niego chłód. To sprawiało , że nie wiedziała czy może wierzyć , iż on zostanie. Zaczęła się zastanawiać czy James poświęca swój czas jedynie z litości. To sprawiło że i ona zmniejszyła swoje zaangażowanie.

Latawiec rozdzial 1

Kontynuacja powieści ” Motyl ”

Tom 2 ” Latawiec ”

Mówią ze po każdej burzy przychodzi słońce. Ach to prawda , jednak gdy zbyt długo żyłeś w chaosie , ciężko później jest się odnaleźć w harmonii. Człowiek który raz musiał walczyć , długo jeszcze będzie w napięciu oczekiwał złego nim faktycznie odnajdzie się w spokoju.
Zdecydowanie łatwiej jest wrócić do ukojenia , gdy kiedyś się je znało. Ale jeśli od momentu samych narodzin trwałeś w kołowrotku, każda ostoja wydaje się być jedynie chwilowa.
Z reguły nie pamiętamy okresu pierwszych lat naszego życia. Jednak to że nie posiadamy wspomnień z wczesnego dzieciństwa , nie oznacza że to co się wydarzyło było bez znaczenia. Sara poczęła się jako dziecko , które miało pogodzić ze sobą jej rodziców. Po wielkiej kłótni rodzice zamiast się rozstać kiedy nie mieli jeszcze wspólnych zobowiązań , zrobili sobie dzidziusia na zgodę. Oczywiście sprowadzenie tego życia wcale ich nie pogodziło. Zrobienie dziecka w kryzysie związku jest bezmyślnością , a nie świetnym pomysłem na zgodę. Po narodzinach Sary kryzys miedzy jej rodzicami wzrastał zamiast znikać. Co gorsze ci ludzie stwierdzili że jedno dziecko na zgodę to za mało i nim Sara miała rok , jej matka znów była w ciąży. Kolejne dziecko zabrało Darze miłość rodziców jaką jeszcze miała. Matka pokochała siostrę Sary bardziej , bo była ona podobniejsza do mamy. Matce przestało zależeć na mężu i Sarze, która na swoje nieszczęście miała więcej genów po ojcu. Do rozstania oczywiście doszło bardzo szybko. Sara z siostrą zostały pod opieką matki, ojciec zaś zniknął na wiele długich lat. Matka często przypominała Sarze, iż poczęła się tylko po to by pogodzić matkę z ojcem i nie spełniła swojej roli. Przez to dziewczyna czuła się kompletnie bezużyteczna. Za każdym też razem gdy dziewczyna zachowała się nie odpowiednio według mamy słyszała że jest podobna do ojca i że to złe. Tak jak by dziecko samo sobie wybrało geny i celowo na złość matce , wybrało akurat te po ojcu. Sara dorastała w domu gdzie nigdy nie była wystarczająco dobra , nigdy nie była wystarczająco grzeczna , nie była potrzebna. Na każdym jej kroku była krytykowana i przekonywana że wszystko co robi , robi niewłaściwie. Bez względu na starania nigdy nie mogła zyskać takiej aprobaty jak jej idealna siostra. Sara w końcu uwierzyła że nie jest i nigdy nie będzie dość dobra by zasłużyć na miłość matki. Nigdy jednak się z tym nie pogodzila. Od zawsze pragnęła wyjść z cienia. Cały okres dzieciństwa żyła z myślą że nie zasługuje na akceptacje. Gdy jednak uwolnila się od mamy , jej wiara w siebie zaczęła powoli zakwitać. Poznała ludzi przy których czuła się ważna i dzięki temu doszła do siebie.
Dla swojej córki Sara pragnęła zupełnie odwrotnego dzieciństwa. Dzieciństwo po którym trzeba do siebie dochodzić to nie jest dzieciństwo, to jest koszmar. Chciała by mała Melodia czuła się kochana , potrzebna i dostała wszystko co najlepsze. Wiedziała że tym razem nie zawiedzie i będzie dość dobra, będzie wręcz najlepsza jako mama. Marzyla o pełnej miłości rodzinie dla swojego malucha. Zamierzała być najlepszą matką i nigdy przenigdy nie zniszczyć życia córki jak zrobiła to matka Sary. Chociaż bycie samotną matką nie ułatwia stworzenia wszystkiego co potrzebuje dziecko. Jednak Sara była pewna że nie wróci do Miguela. Wiedziała też iż nie ma prawa własną decyzją obciążać taksówkarza. A szukanie kogoś tylko po to by był ojcem nie wchodziło w grę. Przez cale życie Sara była bez ojca, chociaż jej matka zawsze miała partnera. Trochę nie tak miało wyglądać to życie , ale w zaistniałych okolicznościach Sara przecież zrobiła dla dziecka to co najlepsze. Nie rozstala się z mężczyzną , który miał być ojcem po to by moc wypominać dziecku wady , zrobiła to żeby je chronić. Najlepsze dla Melodii było mieć tylko mamę. Chociaż Sara wciąż nienawidziła matki za to iż ta odebrała jej ojca i czasem zastanawiała się czy córka kiedyś nie pomyśli tak o niej … Ale to zupełnie inna sytuacja , prawda ?
Dziewczyna starała się pracować w normalnej pracy na ile tylko mogła. Sprzedaż narkotyków w prawdzie była dochodowa, jednak też bardzo niebezpieczna. Sara zrezygnowała z tego dość szybko , gdy tylko zarobiła na wszystkie potrzeby. Odlozyla też sporo pieniędzy , dzięki temu wystarczyło gdy chodziła do pracy raz w tygodniu, czasem dwa razy. Resztę czasu spędzała z córką. Gdy pewnego dnia jechała do pracy , w autobusie mała Melodia wypatrzyła pewnego mężczyznę wyglądającego jak drwal. Nie wiedzieć czemu dziecko wyciągało ku niemu rączki krzycząc radośnie Tata, tata !!! Sara była tym zawstydzona i próbowała uspokoić dziecko. Mężczyzna nie był nawet podobny do ojca Melodii , poza tym dziewczynka była tylko z mamą tak długo i nigdy nie wykazała iż brakuje jej taty. Na żadnego z kolegów nigdy nie zawołała tata , a teraz jakby była zaczarowana nie pozwalała się uciszyć. Sara i drwal wysiedli na tym samym przystanku , mężczyzna pomógł z wózkiem. Mała wciąż się do niego uśmiechała i zagadywała. Sara zaprosiła go więc do domu , tak na chwilę. Został na dłużej …