Bez klapsa nie da sie wychowac

Byłam dziś na placu zabaw. Karmela zachowała się nie odpowiednio. Wytlumaczylam jej co zrobiła źle i powiedziałam ze tak nie należy robić. Moja reakcja została skomentowana i to przez bliskie mi osoby. Stwierdzili ze to żadna reakcja i jeśli faktycznie chce nauczyć dziecko ze zrobiło źle to powinnam przylać w dupe.
Jakiś czas temu K. krzyczała na klatce schodowej i od sąsiadki usłyszałam rade ze jak dziecko tak robi to należy mu się porządny wpier***. Z coraz to innej strony słyszę ze dziecko trzeba bić. Ludzie obcy jak i również znajomi są wręcz zaskoczeni ze tego nie robię i oczekują ze w końcu jednak zrobię. Podobno dziecko wychowuje się nie dla siebie a dla społeczeństwa i moim obowiązkiem jako rodzica jest zrobić tak by dzieciak był posłuszny. Wkurzaja mnie te bzdury.
Karmela nie jest posluszna i ma swoje zdanie. Mi to odpowiada. Fakt czasem mnie czymś zdenerwuje. Ale zawsze jej o tym mowie.
W roku 2005 została wprowadzona ustawa o przeciw działaniu przemocy w rodzinie.  Ma ona za zadanie zapewniać ochronę i poszanowanie praw człowieka oraz zwiększyć skuteczność zapobiegania przemocy w rodzinie.   Ustawa definiuje rodzinę jako wszystkie osoby bliskie tj. małżonków, ich rodziców i dziadków, dzieci, rodzeństwo, osoby pozostające w stosunku przysposobienia lub we wspólnym pożyciu, a także powinowatych w tej samej linii lub stopniu (powinowactwo to więź, jaka powstaje pomiędzy krewnymi dwóch osób, po zawarciu przez te osoby związku małżeńskiego. Jest to np. więź powstała między siostrą żony i bratem męża). Przemoc w rodzinie to zarówno jednorazowe jak i powtarzające się umyślne działanie narażające członków rodziny na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne. Przemoc może być więc fizyczna i psychiczna. Ustawodawca wprowadza również termin zaniechania tj. bezczynności. Oznacza to, że jeśli widzisz przemoc, a nie reagujesz jesteś jej również winna.
Według tej ustawy każda przemoc czyli każde użycie siły jest przestępstwem. Klaps wymierzony w bezbronne dziecko jest użyciem siły. Czyli bijąc dziecko łamiemy prawo.
Usłyszałam dziś ze skoro coś przynosi dobry skutek to mimo wszystko jest dobre. Tak wiec jeśli uderzone dziecko zaprzestanie pewnego zachowania to należy uznać to za sukces. Czy powinnam to rozumieć tak ze jeśli kradzież przynosi mi zysk to powinnam zacząć kraść ? Pewnie wielu ludzi się oburzy ze jak to kraść , jak cos chcesz to sobie zarób ciężka praca. Wiec dla czego kradzież samochodu ma być gorsza od uderzenia dziecka. No przecież cel jest ważniejszy niż zastosowane środki i mam to co chciałam natychmiast.
Tylko ze wcale nie mam tego ma długo. Jeśli ukradne to auto to zaraz mnie złapią i stracę zdobycz oraz jeszcze poniosę kare. Uderzone dziecko faktycznie na dany moment wydaje się być grzeczniejsze. Ale na dłuższą metę to nie jest dobre działanie. Jeśli każde złe zachowanie będzie karane biciem dziecko nauczy się szybko ze rodzicowi ( opiekunowi ) zwyczajnie nie można ufać i nie można być przy nim sobą.
Miałam kiedyś psa. Znalazłam szczeniaka i wzięłam go do domu gdzie mieszkałam jeszcze z mama. Szczeniak jak to szczeniak siusial gdzie popadnie. Moje rozwiązanie tego problemu to wyprowadzanie zwierzaka kilkanaście razy na dwór i chwalenie każdego załatwienia się na dworze. Wiec w czasie gdy nie byłam w szkole mogłam na spokojnie tak robić. Moja mama wiedziała lepiej jak szybko nauczyć psa by w domu się nie zalatwial. W momencie gdy psiak usadzil się wygodnie na dywanie gotowy do załatwienia potrzeb , moja mama walnela szczeniaka mocno. Zwierzak był pewny ze to przypadek i zapiszczal a po tym zamachal ogonkiem radośnie. Wiadomo ze szczeniaki sa takie ze wszędzie ich pelno i czasem zdarza się nieumyślnie nadepnac na mała łapkę. Wtedy zwierzak oczywiście tez czuje ból ale zawsze gdy się to zdarzyło psiak był przytulany i łatwiej było mu znieść ból. Dla tego w tym momencie pies myślał ze to właśnie przypadek i liczył na przytulnie. Moja mama widząc ze pies mimo wszystko macha ogonem radośnie powtórzyła cios. Tym razem psiak uciekł. Opisując sytuacje z psem chce tylko pokazać jak mała istota jest ufna ze opiekun celowo nie wyrzadzi jej krzywdy. Potem gdy mieszkałam już bez mamy a tylko czasem mnie odwiedzala pies zawsze na jej widok chowal się gdzieś. Dawał się pogłaskać ale nie był tak towarzyski jak przy innych. Nawet po kilku latach został w głowie ślad i informacja ze ta osoba jest zagrożeniem.
Nie porównuje dzieci do zwierząt jedynie na przykładzie czworonoga przekazuje ze każdy klaps zostawia po sobie silny ślad.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *