Buntowniczka

Pisane dawno temu do szkoły

BUNTOWNICZKA
Hania była grzeczną dziewczynką. Od małego była zdolna i dobrze się uczyła. Nie była nigdy prymuską, ale była dobrą uczennicą. Zeszyty i piórnik zawsze układała równiutko na ławce. Nauczyciele zauważali jej penantyzm. Niestety niezauważała go jej matka. Kiedyś Hania sprzątała swój pokój. Nie liczyła za to na pochwały, ale jedno miłe słowo wystarczyło by. Matka jednak nie widziła. Zabawki Piotrusia i tak walały się po pokoju nie ważne ile razy się sprzątało. Piotruś był młodszym bratem Hani.
-Hanno posprzątaj – mówiła ciągle matka.
Nikt nie lubi być niezauważalny, Hania też nie lubiła. Przestała sprzątać zupełnie. Nie czuła potrzeby starać się skoro i tak wszystko co robiła, robiła na marnę.
HAnia wielokrotnie mówiłą mamie o swoich uczuciach. Ale ona jej nie słuchała. Zbywała córkę i próbowała nauczyć ze ma się podpożądkować.
Z czasem Hania nauczyła się ze mówienie o tym co ona czuje i myśli jest złe. Zaczęla tłumić w sobie wszelkie emocje. To nie znaczy że ich nie czuła. W szkole miała koleżankę Anie. Zaprzyjaźniła się z nią i zaczęła zwierzać. Okazało się że obie dziewczyny czują się niezrozumiane i niedocenione. Ich rodzice tak jakby nie zdawali sobie sprawy ze dzieci mają uczucia.
-Jutro sprawdzian. Umiesz coś- Zapytała pewnego razu Ania.
-Nie umiem. Cały dzień zajmowałam się bratem nie miałam kiedy się nauczyć. -odpowiedziała jej HAnia.
DZiewczyny wpadły na pomysł swoich pierwszych waqgarów. Uznały że lepiej będzie nie pokazać się w szkole niż dostać jedynkę. Przecież rodzice za jedynkę dadzą karę lub nawet klapsa. To było pżerażającą perspektywą.
Poszły do galeri handlowej. Dzień był dla nich wspaniały i udany. Miały duzo czasu dla siebie i mogły rozmawiać zupełnie o wszystkim. Ekscytujący był dzień bez kontroli i narzekania dorosłych.
Hani bardzo spodobało się wagarowanie. Rodzice mówili jej że źle postępuje, kazali jej się uczyć i chodzić do szkoły. Ale Hania już nie chciała słuchać rodziców. Oni też jej nigdy nie słuchali. Postanowiła zrobić na przekór rodzicom i zacząc żyć tak jak ona ma ochotę. Zmieniła swój wygląd. Jasne włosy przefarbowała na ciemno, zrobiła sobie kolczyki w wardze i w brwi. Nie wyglądała już na grzeczna dziewczynkę. Nie była już nią. Pozawała nowych ludzi którzy ja rozumieli. Oni pokazali Hani co to narkotyki. Hania nie mogła znmieśc gadania matki i wiecznej krytyki. Wyprowadziła się z domu. Nie miała z czego się utrzymać ale koleżanbka pokazała jej czym jest prostytucja. Dzieki temu Hania miała dużo pieniędzy i mogła robić co chciała. Zaszła w ciąże z jednym z klijentów. W tym momencie postanowiła zmienić swoje życie. Urodziła dziecko i chciała być dobrą matką która zawsze zrozumie swoje dzioecko.
Hania postanowiła że ona zawsze bedzie rozumieć swoje maleństwo. Bedzie go słuchać i nie pozwoli mu dusić uczuć. Bo to własnie przez brak zrozumienia dzieci się buntują i robią głupie rzeczy. To przecież nie jest tak że ona chciała zostać prostytutką. Nie chciała też brać narkotyków czy żucać szkoły. Poprostu nie była słuchana gdy mówiła. Nie była słuchana gdy krzyczała. Jej uczucia były nie ważne i swoim zachowaniem chciała tylko zwrócić na siebie uwagę. To wszystko co zrobiła to był akt rozpaczy bo nie wiedziała jak dotrzeć do rodziców i wytłumaczyć im że ona też ma jakieś uczucia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *