Motyl rozdzial 10

Przyjęcia organizują się same , nikt nie musi ich planować. Wystarczy że ktoś przyjdzie , ktoś przyniesie alkohol , ktoś coś do palenia , ktoś włączy muzykę i już jest przyjęcie. Nawet Miguel przestał się tak bardzo troszczyć o wszystko i zdobył więcej luzu. Jego relacja z Sarą zyskała na tym. Sara właśnie takiego go pragnęła i teraz na nowo go pokochała. I pomyśleć że była gotowa go odtracic.
Życie było teraz w końcu piękne. Sara miała chłopaka , który kochał ją a ona jego , miała wielu przyjaciół którzy byli tacy jak ona i mieli niekończące się przyjęcia. To jest prawdziwe życie księżniczki. Prawdziwa wolność , jakiej pragnie każdy. Odwiedzalo ich mnóstwo różnych osób. Pili razem alkohol ,bawili się i rozmawiali , ale nie mówili o herze. Nie wszyscy by to zrozumieli. Trzeba być kimś wyjątkowym , by móc z niej korzystać. Wszędzie na około jest pełno narkotyków : alkohol , hasz ,amfa – to po prostu część życia. Przyjemność , biznes… Jedne unoszą inne dolują , niektóre przenoszą wręcz na inną planetę. Każdy ze znajomych Sary i Miguela coś brał. Jednak większość bała się heroiny. Hera jest potężna i dla tego może być niebezpieczna. Tak samo jak życie , ale jeśli potrafisz się pilnować to jest w porządku. Większość mówi , że to przynosi śmierć. To część wielkiego systemu kontroli umysłów. Papierosy , alkohol , marihuana , lekarstwa – dobre ; kwas , amfa , hera – złe. A niby czemu to oni mają decydować co jest dobre ? Chyba każdy potrafi samodzielnie stwierdzić co jest dla niego najlepsze. Dla Sary właśnie heroina była najlepsza. To było jak magia. Moc która wchodzi w żyły i sprawia ze czuła się lepiej niż kto kolwiek inny na świecie. Niebezpieczna , bo jeśli osmielisz się brać tylko by na chwilę uciec , kiedy wrócisz już może ci się nie spodobać zwykły świat. Żeby brać herę musisz mieć życie , musisz być całkowicie wolny. Hera jest silna , ale Sara była od niej silniejsza. Wiedziała to , bo potrafiła przestać kiedy tylko chciała. Raz z Paulną zrobiły sobie aż tydzień przerwy , by mieć pewność że mają kontrolę.
Pewnego dnia Paulina przyniosła do domu magiczną księgę. Była to książka z obrazami nagich kobiet , ale nie w wulgarny , a artystyczny sposób. Ktoś wyrzucił ją śmietnik , a Paulina ją znalazła i nadała jej nowe życie. Nazwała ją magiczną księgą i często wszyscy wrozyli z niej. Gdy otworzyli księgę na stronie z obrazem przedstawiajacym kobietę na hustawce , razem wybrali się do parku by nago , bez ubrań wznieść się w powietrze dzięki hustawkom. Jakże to było cudowne. Paulina uważała że tylko ona potrafi dobrze czytać z magicznej księgi , a wszystko co przyjdzie jej do głowy jest absolutnie cudowne. Sara zgadzała się z tym i uznawala wszystko co wymyśliła Paulina za fantastyczne. Von miał nieco inne zdanie , zwłaszcza ze magiczna księga coraz częściej podpowiadala iż jest czas na herę. Jej nie można mieć za darmo. Choćby z tego powodu że większość dilerów to po prostu znajomi. Bardzo nie w porządku było by okradać znajomych. Zdarzało się czasem że na chwile w domu brakowało heroiny. Głód narkotykowy nie jest gorszy niż zwykła grypa. Jednak gdy wiesz co możesz zrobić by znów poczuć się najlepiej na swiecie nie możesz przestać o tym myśleć. Kiedy samodzielnie decydujesz się zrobić przerwę jest łatwo , bo wiesz że właśnie tego chcesz. Kiedy do przerwy zmusza cie brak , nie jest przyjemnie. Lepiej wiec było zawsze mieć trochę hery , lub odrobine gotówki by bez problemu ją kupić. Na szczęście pieniądze są łatwe. Wystarczy stanąć na rogu ulicy , poczekać chwile na jakiegoś frajera. To przecież tylko praca. Można latwe pieniądze zarobić w bramie , we własnej sypialni czy tez na tylnym siedzeniu czyjegoś samochodu. Do pracy używasz swojego ciała tak samo jak ogrodnik , stolarz czy mechanik. A w piętnaście minut zarabiasz więcej niż oni wszyscy przez cały dzień. Możesz myśleć ze to obrzydliwe , ponizajace. Mniej więcej tak ponizajace jak wychodzić do pracy piec razy w tygodniu na kilka godzin. Tak ponizajace jak zjezdzanie do kopalni czy siedzenie w biurze cale życie , gdy na dworze święci słońce. Tak obrzydliwe jak wyjście za mąż i rodzenie dzieci , a potem odkrycie że twój mąż to sukinsyn , który pomiata Tobą i chce żebyś dawała mu pięć razy w tygodniu , a ty nie możesz mu odmówić. I kto tu daje się wyruchac ?
Paulina pierwsza zaczęła zarabiać w ten sposób. Po jakimś czasie Sara dołączyła do niej. Pieniędzy było W końcu dość , by wszyscy domownicy mieli łatwy dostęp do ukochanej hery. Mogli również kupować jedzenie i ciuchy , choć branie tego za darmo było ekscytujące , zaczynało być nudne gdy trzeba było robić to codziennie.
Sara starała się być rozsądną nawet w tym szaleństwie. Sama zdecydowała że tak będzie wyglądać jej życie. Znała własne ograniczenia. Dbała o siebie , jadla dobrze. Z nikim nie dzieliła igieł. Robiła sobie przerwy od heroiny by wiedzieć że to ona ma kontrolę. W klubie zawsze starała się być czysta , by nikt poza domem nie wiedział że używa heroiny. Czasem zastepowala here amfetaminą , dzięki temu nie ćpala przez nawet tygodnie. Później znowu do tego wracała , znów przerwała i znów wracała. Nie pracowała na ulicy tylko w klubie. Tam zawsze było czysto. Zawsze używała prezerwatyw. A jeśli klient był zbyt obleśny , mogła po prostu odmówić. Każdy klient przed wejściem do pokoju musiał wziąć prysznic. Ona tez myła się po każdym. Szefostwo bardzo dbalo o dziewczyny pracujące w agencji. To był zwykły biznes , klub zarabiał na dziewczynach, a w zamian one dostawaly pełne bezpieczenstwo. Sara z koleżankami z pracy , mówiła ze jest to pogotowie antyzboczeniowe. Przecież gdyby nie było prostytutek , faceci którym żony nie dają mogli by zacząć gwalcić kobiety na ulicy. Zwiększył by się poziom ogólnej agresji. Prostytucji należy się szacunek. Wiedząc o tym Sara czuła się dobrze w swojej pracy.
Paulina często wychodziła łapać frajerów na ulicy , wolala mimo wszystko pracować tylko dla siebie , swoimi iglami dzieliła się z Vonem.
Ale Sara wolała trzymać się ze wszystkim na wysokim poziomie.
Miguel nie miał nic przeciwko pracy Sary. Wręcz odpowiadało mu to ze dziewczyna w szybki sposób zdobywa pieniądze i on nie musiał już kraść. Aprobowal to że jego dziewczyna została kurwą. Dzięki temu i jego życie było lepsze. Wiedział przecież że Sara robi to również dla niego , żeby jemu było dobrze. Przecież kochała go i chciała jego szczęścia. On również ją kochał. Była dla niego najważniejsza i dla tego szanował każdą dziewczynę. Dodatkowo uważał ze miała racje iż bycie kurewką jest nie bardziej obrzydliwe niż marnowanie swojego życia w jakieś korporacji. Gdy wracała do domu , znów była czysta i tylko dla niego. Wiedząc że jej ciało nie należy już wyłącznie do niego , pragnął jej jeszcze bardziej. Czuł się wyjątkowy , że mógł kochać się z tą boginią dla czystej przyjemności , a jeszcze bardziej wyjątkowo czuł się kiedy mógł doprowadzać Sarę do orgazmu. Przecież z żadnym z klientów tego nie miała. A przy nim jedynym na świecie mogła miec.
Co innego Von. On również nie mówił ze prostytucja to coś złego. Ale on nie chciał pozostać zależny tylko od swojej dziewczyny. Wiedział że dla Pauliny nie było przyjemnością uprawianie seksu za pieniądze. Wręcz wiedział jak trudne jest dla dziewczyny oddać swoje ciało. Dla tego często jeździł na złom , bral stamtąd stare silniki i naprawial je , by potem je sprzedać. Oczywiście nie zarabiał na tym tak dużo jak Paulina , dla tego nie zrezygnował z odwiedzania sklepów z darmowa żywnością i zajął się dilerstwem , by tylko nie być na pełnym utrzymaniu dziewczyny.
Sara czuła żal , że to Von tak się starał , a nie Miguel. Przecież robiła dokładnie to samo co Paulina i zaslugiwala na taki sam szacunek jak dostawala jej przyjaciółka. Przecież nie była w żaden sposób gorsza od Pauliny , a jednak nie zasłużyła sobie na takie traktowanie jak jej przyjaciółka. A może jednak była gorsza ?
Miguel wykorzystywał Sarę tak bardzo że zaczęła czuć się lepiej w towarzystwie klientów niż jego. Oni przynajmniej ją doceniali, chociaż przez chwilę. Mówili jej że jest piękna i warta coś więcej niż noc w burdelu. Pewnie było to zwykle czcze gadanie , ale był to jedny szacunek jaki dostawala Sara. Miguel zaś brał wszystko jak by mu się po prostu należało. Uważał ze samo to iż wyraził zgodę na taką pracę Sary jest wystarczającym powodem by korzystać ze wszystkich dobrodziejstw jakie ona przynosci. Wcale nie myślał o tym czy praca jest choć trochę przyjemna dla jego dziewczyny. Nie słyszał by się skarzyla wiec założył , ze musi być szczęśliwa.
Sara oddalila się od Miguela. Zaczęła się spotykać z klientami częściej, bo wolała swój czas poświęcać im niż zachlannemu Miguelowi. Ale Miguel tego nie zauwazal. Był gotów brać coraz więcej, a nawet wymagać , przecież był tak wspanialomyslny iż pozwolił własnej dziewczynie sypiac z innymi mężczyznami i nie okazywał ani odrobiny zazdrości. Czyż to nie wspaniale ze podarował jej taką wolność ? Jej przyjaźń z Pauliną również zaczęła słabnąć przez zazdrość o to co dla Pauliny robił Von. Cholera , przecież było tak pięknie. Dla czego tylko związek z Migelem musiał się tak zepsuć ? Marzyła by Miguel zniknął z jej życia. Nie chciala już go jako chłopaka. Za bardzo ją wwykorzystywał. To co ich łączyło przestało być miłością. I jak za dotknięciem różdżki to pragnienie się spełniło , ale nie tak jak by ona tego chciała. Pewnego dnia policja weszła do mieszkania i wprowadziła go w kajdanach. Czy marzenia zawsze musza spełniać się w tak glupi sposób ?
Przecież nie chciała dla niego krzywdy. A jednak on trafił do więzienia. Sara została z Paulina i Vonem. Na nowo wróciła do codziennego cpania. Razem z Paulina codziennie robiły sobie nawzajem magiczny zastrzyk. I po tym Sara znów czuła się dobrze. Znów z Paulina stały się jak siostry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *