Motyl rozdzial 8

Migeul dał jej wsparcie jakiego potrzebowała. Nie ważne było ze był kim był. W jego ramionach odnalazła swe schronienie. Rodzinie nie pochwalila się powrotem do niego. Wiedziała że nie zdobyła by przez to aprobaty. Znów ktoś mógł by spróbować rozwalić jej spokój , który i tak był jedynie zludzeniem. Pozwoliła Miguelowi zamieszkać u siebie. Jego dawne lokum to była totalna melina. Dzięki zaproszeniu go do sobie mogła mieć zawsze chłopaka przy sobie , ale również zrobiła coś dobrego dla niego. Miguel był przeszczesliwy, a Sara chciała go uszczęśliwić. Dzięki temu również ona czuła się lepiej. Dodatkowo zaprosiła do domu przyjaciół , którzy tak jak ona nie mieli lekkiego życia. Mieszkanie we czworo było znacznie radosniejsze. Nowa lokatora Paulina, ubierala się zawsze na czarno. Jej wyszukane stroje bardzo spodobały się Sarze i dziewczyna zaczęła ubierać się podobnie. Wygląd milej dziewczyny przecież dawno wyszedł z mody. Tym bardziej babcine sukienki powinny w końcu trafić do kosza.  Sara wybrała się z Paulina na zakupy. Wszystko musiało być czarne. Czarne rajstopy , czarne bluzki , czarne spódniczki i para ciężkich , czarnych butów. Teraz na zewnątrz wyglądała dokładnie tak jak od dawna czuła się w środku. I była zadowolona ze swojego wyglądu. Nigdy nie była typem slicznotki , której wystarczyło iż zatrzepocze rzesami i już każdy by na nią poleciał. Ale teraz wydobyla w sobie wszystko to co było w niej najlepsze. To niewiarygodne jak dzięki kilku szmatkom można poczuć się inaczej. Odkryła gorsety , które jeszcze mocnej podkreslaly jej talię i długie suknie , które zakrywaly nogi. Ciężkie glany sprawiały , że łydki wydawały się być mniejsze , a obroża na szyji sprawiała iż obojczyk był w większym świetle uwagi. Sara czuła że wyglada na prawdę dobrze , nieco mrocznie, trochę tajemniczo i bardzo kobieco. Miguel nie był tym jednak zachwycony. Chciał widzieć w Sarze wciąż skrzywdzoną dziewczynkę , którą mógł by się opiekować. Gdyby miał pewność ze ona go potrzebuje wiedział by, iż nie porzuci go znowu. Choć tak na prawdę to on potrzebował by Sara opiekowała się nim. Bez niej był nikim. Ale dopóki Sara myślała, ze to ona potrzebuje jego , on może być przy niej. Nie chciał by Sara znalazła w sobie zbyt dużo siły.
A ona coraz lepiej dogadywala się z Paulina , która jak się okazało miała dość podobne życie do Sary. Paulina uciekła z domu , gdy miała piętnaście lat , czyli raptem nie cały rok mniej niż Sara , gdy zamieszkała sama. Paulina również szukała kiedyś wielkiej miłości i została zraniona , dodatkowo była równie popieprzona jak Sara jeśli chodzi o krew i ból. Dzięki temu ze Sara poznała Pauline , zaczęła samą siebie postrzegać bardziej normalnie. Z łatwością pozbyla się wszelkich wyrzutów.
Miguel z całych sil starał się dostosować. Wiedział że to on pierwszy pokazał Sarze narkotyki i ze to on zapoznał ją z Pauliną i Vonem. Na początku cieszył się ze dzięki temu Sara poradziła sobie ze śmiercią jej poprzedniego chłopaka i dziecka. Ale później przerazalo go z jaką łatwością zapomniała o tej stracie. Miała teraz Pauline i czuła się dobrze.
Paulina uwielbiala świece. Razem z Sarą zaczęły odpalać je każdego wieczoru. Wtedy dom wyglądał bardzo magicznie. A magia podobała się Sarze. Sara chciała mieć w sobie tyle magii co miała Paulina. A paulina chętnie się z nią tym dzieliła. Od samego początku znajomości stały się duchowymi siostrami. Miguel za to spędzał więcej czasu z Vonem. Często chodził z nim razem zbierać różne rzeczy po śmietnikach. Ludzie na ogół wstydzą się brać rzeczy za darmo , ale Miguel był na tyle silny. Choć Sara nie była z tego nazbyt dumna , cieszyła się ze potrafili ogarnąć wszystkie potrzebne rzeczy.
W domu często pili alkohol , czasem udało się wziąć ze sklepu wino. W tym wszystkim najlepsze było to jak wiele można dostać za darmo. Sara przestała chodzić do pracy. Nie chciała już sprzedawać perfum gdy mogła dostać wszystko czego potrzebowała zupełnie za darmo. Jedzenie i alkohol Von i Miguel przynosili codziennie. Na urodziny Miguela udało się nawet zrobić tort. Świętowali wszyscy razem. Von wyciągnął jakiś kawałek folii aluminiowej. Paulina odpalila zapalniczke i przytrzymala ją pod folią. W powietrzu uniósł się slodki zapach i pojawiła się smuga białego dymu. Paulina pierwsza podniosła folię do ust i wciągnęła dym. Sara od razu zrobiła to samo. Nie był to pierwszy raz gdy heroina unosila się w powietrzu. Ale Miguel jeszcze tego nie wiedział. Niedawno sam pokazał jej amfetamine, ale nie spodziewał się że dziewczyna pójdzie dalej. Nie chciał by tak to się skończyło i miał ogromne wyrzuty , że wogóle pokazał jej narkotyki i zapoznał z Paulina. Chciał tylko żeby poczuła się lepiej , A nie żeby została ćpunką. Sara przekazała folie Miguelowi. Wiedział że powinien odmówić i zachować się odpowiedzialnie. Jednak bał się tez ze mógł by znów stracić Sarę. Wciągnął dym i niemal od razu go wypuścił. Nie wiedział jak zrobić to poprawnie , nie chciał zaciągnąć się poprawnie. Sara zasmiala się, a jej śmiech był czysty i pełny szczerej radości. Zabrała od niego folie. Była taka urocza gdy się śmiała. Wcale nie wyglądała jak ćpun których pokazywali w telewizji by straszyć innych i trzymać w ryzach. Heroina nie była tak zła jak mówiono powszechnie. Wręcz przeciwnie , pozwala poczuć dobrze. Nie było po niej żadnego wystrzalu ani czegoś niewiarygodnie cudownego. Po prostu cale cierpienie jakiego człowiek doświadczył, w magiczny sposób odplywało. Znikalo wszystko i można było zatrzymać się w teraz , jedynej prawdziwej rzeczywistości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *