Nie bujaj bo przyzwyczaisz czyli prawda o bujaniu

Przez całą ciążę dziecko doświadcza bujania i kolysania. Gdy rodzi się naturalnie potrzebuje tego nadal. Delikatne kolysanie uspokaja maleństwo i ma również pozytywny wpływ na matkę która bujajac maluszka uspokaja sie i relaksuje.
Specjaliści podkreślają, że kołysanie ma kilka aspektów ważnych dla rozwoju smyka. Jednym z nich jest pobudzanie układu przedsionkowego w mózgu – części systemu nerwowego, która odpowiada za zmysł równowagi oraz koordynację ruchową. Jeśli układ przedsionkowy pobudzany jest wystarczająco często, skutkuje lepszym rozwojem umiejętności chodzenia u dziecka.
Jednak chodzi tu o delikatne kolysanie. Zbyt mocne bujanie dziecka może mu uszkodzić nawet mózg. Kiedyś oglądałam bajke o malpach w kosmosie. W pewnym momencie małpy wpadły w turbulencje i mimo ze walczyły ze snem i tak zasnely. Mózg uruchomił funkcje obronne i wyłączył mozliwie wiele obszarów i małpa zasnęła. Nie dla tego ze była śpiąca tylko by przetrwać zagrożenie. W mózgu dziecka ( i oglonie człowieka ) podczas mocnych wstrząsów zachodza podobne procesy. Z czasem mózg dziecka uodparnia się i niektóre matki bujaja wtedy z jeszcze większą siłą co oczywiście nie prowadzi do niczego dobrego.
Delikatne bujanie jest bardzo ważne i potrzebne dziecku. Turbulencje w wózku nie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *