Szczepic czy nie ?

Niemal każdy blogujacy rodzic dodaje w końcu wpis na temat szczepień u dzieci. W sumie nic dziwnego bo temat ten jest bardzo wazny. I bardzo sporny. Nadszedł czas bym i ja wyraziła swoje zdanie w tym temacie.
Na początku chciałabym zaznaczyć ze nie jestem lekarzem i wpis ten jest jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Nie chciałabym by ktoś podjął decyzję o tym czy szczepic dziecko czy też nie.
O szczepieniach pisze wielu ludzi którzy lekarzami nie są. Ich opinie są zwykle negatywne a lekarze jeśli się wypowiadają to raczej szczepienia podają jako pozytywne. Zazuca się lekarzom iż sprzedali się oni koncernom farmaceutycznym. Zaś ten zarzut spotyka się z ogromnym oburzeniem wśród lekarzy. Bo jak to możliwe by każdy lekarz się sprzedał. Myślę ze co niektórzy na pewno chetnie by przytulili parę groszy do wypłaty, Ale lekarze też są ludzmi i nie każdy świadomie by szkodzil byle by zdobyć złotówki. Na Internecie istnieje wiele wpisów pisanych przez grono medyczne o pozytywach szczepień. Osobiście wierzę ze wpisy ich są zupełnie szczere i nie mają na celu nikogo oszukać. Lekarze po prostu dzielą się wiedzą jaką mają.
Gdy byłam w technikum weterynarii miałam praktyki w klinice. Pomagalam lekarzowi przy zabiegach i samodzielnie wykonywalam drobne rzeczy. Pewnego dnia miałam przygotować psa do sterylizacji. Przygotowanie to wyglada tak ze pierw podaje się zastrzyk otumaniajacy. Ma to przygotować zwierzaka na dalsze podanie narkozy. Zwierzęta po tym zastrzyku są powolniejsze , ich zmysły są słabsze. Co za tym idzie pies nie widzi wtedy lekarza jako człowieka tylko jako ciemny kształt. Dodatkowo zwierzak nie może poruszać się tak jak by chciał. Fakt łatwiej jest wtedy psa ogolic na brzuchu gdzie będzie ciety. Jednak powoduje to u zwierzaka spory stres. Nieraz się zdarza psiak który jest odporniejszy na zastrzyk otumaniajacy i wtedy próbuje atakować. Moim osobistym zdaniem zatrzyk ten jest zupełnie zbedy. Można ogolic zwierzaka już po podaniu narkozy i nie ma wtedy ryzyka ze pies w panice ugryzie. Tak więc pominęłam ten zastrzyk i podałam narkoze po tym przygotowałam psa do zabiegu.
Gdy klijent wyszedł a sterylizacja już trwała lekarz opowiadał mi dokładnie co robi. Patrzyłam na niego i na zabieg. Potem wpis do książeczki i tu lekarz dopatrzył się ze nie podałam zastrzyku. Klijent zyskał 12 zł. Bo tyle zapłacił by za zastrzyk. No coz nie moja strata z reszta lekarza też nie ani nawet kliniki. To cena leku nikt by na tym nic nie zyskał. Jedyne zyski to zdrowsza psychika psa – nie musiał bezsilne lecz świadomie patrzeć jak bezksztautna masa próbuje coś z nim robic a on nie może się bronić. Ale lekarz nie podzielal mojego zdania. Przeprowadził mi lekcje pod tytułem podanie zastrzyku jest konieczne bo tak. Na koniec dodał ze powinnam zapłacić za ten błąd i gdyby to nie były praktyki z mojej wypłaty zaplacilabym za całą sterylizacje. Czyli najgorsza konsekwencja to moja wypłata. Nie zdrowie psa nie jakość zabiegu tylko moja wypłata.
Nie zamierzam mówić ze wszyscy studenci są tak uczeni. Jednak ja byłam. Istnieje więc prawdopodobieństwo iż lekarze od ludzi są uczeni od początku tak by myśleć faktycznie Ze pomagają.
Inna sytuacja też niestety z weterynarii. Prowadząc prywatne schronisko dla zwierząt stale korzystałam z usług weterynarza. Większość zwierząt która miałam pod swoją opieka to zwierzęta po przejściach często chore lub ranne. Gdy szłam ze szczeniakiem to lekarz podawał odrobaczenie i trzy szczepienia. Gdy szłam ze zwierzakiem starszym była podana tylko jedna szczepionka przeciw wściekliźnie. Starsze psy nie są narażone na nosowke.
W śród ludzi też najwięcej szczepień otrzymują dzieci. A może były by one mniej narażone na zarażenia gdyby osoby starsze się szczepily zamiast korzystać z odporności zbiorowej budowanej poprzez szczepienie dzieci. Nie chodzi mi o osoby zupełnie stare. Wiadomo ze ich układ odpornościowy może być już slaby. Jednak odporność małego dziecka jest również słaba i nie rozwinięta. Dla czego więc to właśnie najwięcej szczepień jest przed ukończeniem pierwszego roku życia ? Dużo lepiej by było gdyby szczepienia były podawane osobom w wieku 18-30 lat. Odporność zbiorowa raczej by na tym nie ucierpiała. A dzieci korzystały by z odporności właśnie zbiorowej. Byłabym niezmiernie wdzięczna za komentarze od lekarzy i osób uczonych dla czego nie stosuje się takiego rozwiązania. Wiek 18-30 lat jest wiekiem największej wydajności człowieka i zdolności do pracy. Jeśli jednak szczepionki nie są szkodliwe nie ograniczylo by to ilości dobrych pracowników.
Czytałam kiedyś wpis pewnej lekarki która chyba uznała ze rodzice nie szczepia dzieci bo boją się igły. Moim zdaniem to największe bzdura bo sama igła nie jest straszna. Zastrzyk faktycznie boli i dziecko reaguje na to płaczem. Jednak ból ten po chwili mija. Gdyby chodziło tylko o strach przed igła żadna dziewczynka nie miała by kolczyków a bardzo dużo dzieci przecież je ma.
Na dzień dzisiejszy kończę wpis. Nie zamierzam go rozwijać o skład szczepień gdyż jak już mówiłam na początku nie jestem medykiem ani chemikiem i jedyna wiedzą na ten temat jaką mam to ta zdobyta z Internetu oraz z rozmów z lekarzami i znajomymi.
Dodam jescze tyle ze to czy dziecko należy szczepic czy nie jest trudna decyzja. Tak na prawdę nie szczepiac narazamy życie dziecka bo przecież może zachorować. Szczepiac również podejmujemy ryzyko bo może dojść do fatalnych powikłań. Rodzicielstwo polega na podejmowaniu trudnych decyzji. I tak jest w każdej dziedzinie nie tylko w temacie szczepień. Szkoła która wybierzemy dla dziecka może okazac się miejscem gdzie dziecku stanie się krzywda. Może się okazać ze zabawka która kupimy wywoła straszna alergie. Na każdym kroku musimy podejmować ciężkie decyzję i ponoscic ich konsekwencje. Jeśli dziecko nieszczepione zachowuje odpowiedzialny za to będzie rodzic. Tak samo jeśli zdecydujesz szczepic i wystąpią odczyny niepożądane również ty rodzicu bedziesz odpowiedzialny za krzywdę dziecka. Podejmując decyzję podejmujemy odpowiedzialność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *