Wpis o biciu dzieci

Wpis o biciu dzieci.
Nigdy nie myślałam ze ja taki wpis bede pisac gdyż ja dzieci nie bije i nigdy nie bede bic. Nie wyobrażam sobie celowo świadomie z premedytacją robic krzywdy małym istotom. To przecież zupełnie nie ludzkie i patologiczne zachowanie. I nikt Ale to absolutnie nikt dzieci uderzać nie powinien. Nigdy i bez względu na powód.
Niestety są wciąż na świecie ludzie którzy klapsa uważają za słuszna i skuteczna metodę wychowawczą. Uważają że gdy dziecko zaboli to dziecko się nauczy. Faktycznie czegoś się nauczy. Nauczy się ze jak ktoś jest od niego większy to na nad dzieckiem władze. Nauczy ze dorosły ma władze nad zachowaniem dziecka, nauczy ze dorosły ma władze nad ciałem dziecka i nauczy ze dorosły ma władze nad myślami dziecka. Zdarza mi się słyszeć ze klaps to nie bicie. Bzdura. Klaps to celowe wynierzenie siły w malucha. Jakim niby cudem to ma nie być przemoc ? Jeśli jednak na prawdę uważasz ze klaps to nic takiego wyobraz sobie ze to ciebie ktoś bije. Wyobraz sobie ze robisz coś ciekawego, poznajesz świat i swoje możliwości a tu nagle przychodzi ktoś i bez ostrzerzenia pac w rękę. Jeśli przerwiesz na to czynność która robisz pewnie już nigdy w życiu nie wrócisz do jej wykonania i nigdy nie odkryjesz tej sprawy samodzielnie. Zastanów się czy na prawdę chcesz zabić w dziecku chęci do odkrywania świata ? Pamiętaj ze jeśli zostaną one zabite już u dziecka to nigdy nie narodza się już u niego gdy dorosnie. A jesli wciąż uważasz ze klapsy są w porządku to daj kiedyś klapsa szefowi zonie Sąsiadowi czy pani w sklepie. Przecież to najprostszy sposób rozwiązywania problemu gdy ktoś robi coś nie po twojej myśli. Tylko uważaj , bo dorosły może ci oddać. Dziecko nie odda. Dziecko jest małe slebe i bezbronne. Dla tego uderzenie go nawet lekko jest oznaką słabości i nie zbyt wysokiej samooceny. Jest czystym dowodem na to ze po prostu lubisz znecac się nad słabszymi.
CZEGO UCZY KLAPS?

RODZICE MOGĄ NAS SKRZYWDZIĆ, JEŚLI ZROBIMY COŚ ŹLE. POWINNIŚMY SIĘ BAĆ RODZICÓW CZY DZIADKOW. NIE POWINNIŚMY PRÓBOWAĆ NOWYCH RZECZY, BO MOŻE CZEKAĆ NAS KARA. SKORO JESTEŚMY MNIEJSI I SŁABSI, TO MOŻNA NAM ROBIĆ KRZYWDĘ. NOWYCH RZECZY NALEŻY PRÓBOWAĆ TYLKO WTEDY, KIEDY RODZICÓW NIE MA W POBLIŻU. PRZEMOC JEST ODPOWIEDNIĄ REAKCJĄ, NA UCZUCIE ZŁOŚCI. PRZEMOC JEST ROZWIĄZANIEM NASZYCH PROBLEMÓW.
Nie ma czegoś takiego jak delikatny klaps. Przemoc jest przemocą. Może wydawać się, że ciężko jest porównywać ostre bicie ze „zwykłym klapsem”. W końcu każdy zgodzi się, że podbite oko, wstrząs mózgu czy połamane żebra, to jest zdecydowane nadużycie władzy rodzicielskiej. Jednak warto zauważyć, że i bicie i klaps, to jest ta sama czynność, tylko w innej intensywności. I teraz powstaje pierwsze pytanie: co zrobicie, kiedy lekki klaps nie zadziała? Uderzycie mocniej? A jak nie zadziała? Jeszcze mocniej? A co zrobicie, kiedy nawet to silne uderzenie nie zadziała i dziecko będzie dalej nieposłuszne? Będziecie bić do nieprzytomności?
Wiem ze kiedyś wychowywalo się dzieci tak ze każdy ich błąd ( często nie specjalny ) uzywalo się siły wobec dziecka. Sama niestety pochodzę z takiej rodziny. Nie bardzo chce o tym opowiadać. Ale temat jest ważny. Mam nadzieję ze dzieląc się swoją historia zmienię coś w myśleniu ludzi dla których Uderzenie po łapkach to świetna metoda. Faktycznie działa i na dana chwilę dziecko przestaje robic to co robiło. Dziecko wtedy czuje ból i strach. Pamiętam to. Za to Za nic nie pamiętam za co były owe klapsy. Po prostu było ich na tyle dużo ze zupełnie zmieszaly się w jedna całość. Mój mózg zle to zniósł. W wieku nastoletnim przeszłam Tak zwany bunt nastolatka. Nic dziwnego trzeba w końcu się postawić. Znalazłam znajomych takich jak ja i wspólnie znaleźliśmy ukojenie w narkotykach. Papierosy alkohol narkotyki przypadkowy seks. To wszystko dawało mi sile i wolność ( pozorna ). Nie chce tego dla moich córek. Dla tego unikam jak ognia jakiej kolwiek przemocy wobec nich. I nie pozwalam nikomu podnieść ręki na moje dzieci. Dotąd myślałam ze skoro dziecko jest moje to nikt nie nada sobie prawa by je uderzyć. Niestety się myliłam i są ludzie którzy myślą ze mogą moje dziecko „delikatnie ” uderzyć. Nie zamierzam na to pozwalać. Każdego kto ruszy moje dziecko jestem w stanie zabić. Doprowadza mnie to do maksymalnej wściekłości i wzbudza we mnie chęć uderzenia takiego dorosłego który rusza moje dzieci. Wiem ze żadna z nich nie obroni się jeszcze sama przed silnym dużym człowiekiem. Dla tego to ja musze je bronić i bardzo mocno musze się starać by bronić dzieci grzecznie. Bo taki dorosły nie zasługuje na grzeczność. Zasługuje na to by sam został uderzony. Może by jego taki klaps coś nauczył ?